Howerla (Czarnohora, Ukraina) – wyprawa trekkingowa pt. „Wielka Piątka dla Kóz” – 26-28 września 2025 r.

0
81

Howerla – najwyższy szczyt Ukraina

Z okazji 700-lecia miejscowości Kozy Koło Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego w Kozach zrealizowało projekt turystyczny „Wielka Piątka dla Kóz”. Jego celem było symboliczne uczczenie jubileuszu poprzez zdobycie najwyższych szczytów wybranych państw Europy. Ostatnim etapem przedsięwzięcia była wyprawa na Howerlę (2061 m n.p.m.), najwyższy szczyt Ukrainy. Odbyła się w dniach 26–28 września 2025 roku, a wzięli w niej udział: Tomasz Węgrzyn, Łukasz Król i Jerzy Bułka z Koła PTT w Kozach oraz Tomasz Marek Badur z Oddziału PTT w Tarnowie.

Howerla (2061 m n.p.m.), najwyższy szczyt Ukrainy
Howerla (2061 m n.p.m.), najwyższy szczyt Ukrainy

Podróż na Howerlę

Wyprawa rozpoczęła się kilka minut po północy w piątek w miejscowości Kozy. Pod osłoną nocy pokonaliśmy południową Polskę i Słowację. Granicę przekroczyliśmy w Jurgowie, a następnie dotarliśmy do przejścia granicznego w Użhorodzie we wczesnych godzinach porannych. Po kontroli kontynuowaliśmy podróż malowniczą trasą przez Zakarpacie, wzdłuż granicy z Rumunią, przez dolinę rozdzielającą pasma Gorganów i Czarnohory. Liczne kontrole policyjno-wojskowe spowolniły przejazd, jednak około godziny 17:00 czasu lokalnego dotarliśmy do wioski Zavoyelya, gdzie zaplanowano nocleg. Mimo piętnastogodzinnej podróży piękne krajobrazy wynagrodziły trudy, a krótki rekonesans w stronę przysiółka Zaroślak pozwolił przygotować się do sobotniego trekkingu.

II dzień wyprawy

Sobotni poranek przywitał nas mrozem — termometry wskazywały −6 °C. Lokalny przewoźnik Iwan zapewnił nam transport terenowym UAZ-em do przysiółka Zaroślak. Choć droga była wymagająca, przejazd przebiegł sprawnie — można wręcz powiedzieć ekspresowo — i na długo pozostanie w pamięci uczestników wyprawy.

Tę trasę z trudnością pokonują tylko nieliczne samochody osobowe o odpowiednio wysokim zawieszeniu i dużym prześwicie. Nawet wówczas przejazd często działa destrukcyjnie na podwozie i zawieszenie pojazdu.

O godzinie 7:00 rozpoczęliśmy wędrówkę zielonym szlakiem w stronę Małej Howerli (1762 m n.p.m.). Trasa prowadziła przez bór sosnowo-świerkowy, a następnie przez piętro kosodrzewiny. Po drodze natrafiliśmy na historyczne słupki graniczne z lat dwudziestych XX wieku, wyznaczające dawną granicę między II Rzeczypospolitą a ówczesną Czechosłowacją. Serce ściskała nostalgia i zaduma: ziemia, która dziś leży poza naszymi granicami, kiedyś była wspólnym terytorium naszych pradziadów.

Howerla – szczyt!

Po trzech godzinach wędrówki, o godzinie 10:00, stanęliśmy na szczycie Howerli. Na wierzchołku powiewało kilka ukraińskich flag wokół odnowionego postumentu wyznaczającego punkt wierzchołkowy. Dwa małe stoiska z pamiątkami dodawały kolorytu temu miejscu pełnemu górskiej wolności — wolności, o którą współczesna Ukraina w wielu rejonach nadal walczy.

Podczas odpoczynku prezes Koła PTT w Kozach, Łukasz Król, w serdecznej ciszy wręczył Jerzemu Bułce legitymację PTT — symbol wkroczenia w grono górskich pasjonatów.

Główne szczyty i dalsza wędrówka…

Sprzyjająca pogoda i rozległe panoramy zachęciły do dalszej wędrówki czerwonym szlakiem przez kolejne wierzchołki: Breskul (1911 m n.p.m.), Pozhyzhevska (1822 m n.p.m.), Dantsyzh (1855 m n.p.m.) i Turkul (1933 m n.p.m.). Każdy krok odsłaniał coraz szerszą panoramę – od ukraińskich Karpat aż po rumuńskie zbocza. Po zdobyciu Turkula zeszliśmy do Jeziorka Niesamowitego, skąd żółtym szlakiem powróciliśmy do Zaroślaka.

Międzynarodowy dzień turystyki

Wyprawa zbiegła się z obchodami Międzynarodowego Dnia Turystyki, co przełożyło się na wzmożony ruch w górach.

Po zejściu ze szlaku była okazja do degustacji lokalnych potraw i napojów, w tym tradycyjnego kwasu chlebowego. Projekt wzbudził zainteresowanie wśród miejscowych oraz ukraińskich turystów, a decyzja o włączeniu Howerli do jubileuszowej „piątki” spotkała się z pozytywnym odbiorem.

Kilka słów o konflikcie zbrojnym…

Pozostałą część dnia poświęciliśmy na pogawędki z ukraińskimi turystami i mieszkańcami, dzieląc wrażenia z wypraw w Karpaty oraz przemyślenia o życiu codziennym w regionie dotkniętym wojną.

Poza sporadycznymi punktami kontrolnymi, kilkoma billboardami oraz niewielkimi miejscami pamięci – w centrach miast prezentującymi fotografie poległych ukraińskich bohaterów – nie dostrzegliśmy wyraźnych śladów działań wojennych.

W regionie panuje względny spokój, a mieszkańcy są przyjaźnie nastawieni do Polaków i chętni do rozmów na różne tematy. Nie doświadczyliśmy żadnej wrogości, a ludzie życzliwie wspominają dawne czasy, kiedy nasze historie wzajemnie się przenikały.

Dzień III wyprawy droga powrotna do Polski

W niedzielny poranek wyruszyliśmy w drogę powrotną przez Zakarpacie, ponownie przekraczając Użhorod, a potem przez Słowację do Polski.

Podsumowanie projektu „Wielka Piątka dla Kóz” na 700-lecie Kóz

W projekcie „Wielka Piątka dla Kóz” wzięło udział łącznie 20 osób, które zdobyły pięć najwyższych szczytów wybranych państw Europy:

  • Moldoveanu (2544 m n.p.m., Rumunia) – 21 czerwca 2025 r. o godz. 12:00 czasu polskiego
  • Kekes (1014 m n.p.m., Węgry) – 22 czerwca 2025 r. o godz. 9:25 czasu polskiego
  • Śnieżka (1603 m n.p.m., Czechy) – 19 lipca 2025 r. o godz. 9:45 czasu polskiego
  • Rysy (2499 m n.p.m., Polska) – 18 sierpnia 2025 r. o godz. 9:30 czasu polskiego
  • Howerla (2061 m n.p.m., Ukraina) – 27 września 2025 r. o godz. 10:00 czasu polskiego

Łącznie od wejścia na Moldoveanu 21 czerwca 2025 r. o 12:00 do wejścia na Howerlę 27 września 2025 r. o 10:00 upłynęło 97 dni i 22 godziny.

Zdobycie tych wierzchołków stało się symbolicznym „przybiciem piątki” mieszkańcom Kóz z okazji 700-lecia miejscowości.

Szczegółowe relacje z poszczególnych wypraw dostępne są na profilu Facebook Koła PTT w Kozach oraz na portalu LudzieDrogi.pl.

Zakończenie, a może dopiero początek?

Należy też zaznaczyć, że projekt „Wielka Piątka dla Kóz” stał się punktem wyjścia dla kolejnych indywidualnych przedsięwzięć niektórych członków Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego. Dla wielu z nich był to impuls do rozpoczęcia zdobywania: „Korony Beskidów”, „Korony Gór Polski”, a nawet „Korony Gór Europy”. To naprawdę piękne, że mogliśmy stać się zalążkiem następnych przygód, o których z pewnością usłyszymy w relacjach w mediach społecznościowych.

Podziękowania

W tym miejscu chcę podziękować wszystkim, którzy brali udział w tym projekcie i tym którzy nas dopingowali.

Z  tatrzańskim pozdrowieniem
Tomasz Marek Badur
(PTT/o Tarnów)

5 1 głos
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze